Mniej więcej w 2000 roku, po raz pierwszy usłyszałam od mojej fryzjerki o silikonach w preparatach kosmetycznych do włosów. Wytłumaczyła mi, dlaczego silikon może być niebezpieczny (szkodzi nie tylko ludziom, ale także środowisku naturalnemu, ponieważ nie ulega biodegradacji i gromadzi się w naturze).

Silikon to wynalazek naszej ery i podobnie jak inne rzeczy ma swoje zalety i wady.

W kosmetykach do włosów powinnien chronić włosy przed działaniem ciepła i światła słonecznego. Wokół włosów tworzy powłokę ochronną i dlatego włosy są lśniące, gładkie, łatwo je rozczesać, nawet rozdwojone końcówki na pozór się sklejają. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku.  Problemy pojawiają się z upływem czasu i przy długotrwałym użytkowaniu. Silikony są w wodzie nierozpuszczalne lub bardzo trudno rozpuszczalne. Nadbudowa, która tworzą na włosach, stopniowo się nawarstwia, przez co włosy wysychają, tracą objętość, stają się ciężkie, tłuste, matowe i nie są już błyszczące, miękkie ani delikatne. Silikony w żaden sposób nie wzbogacają włosów, ich działanie jest krótkotrwale. W taki sam sposób wpływają na skórę głowy, zatykają pory, wysuszają, co powoduje łupież i wypadanie włosów.

I jeszcze jedna sprawa, producenci lubią dodawać silikon do swoich produktów, ponieważ nie kosztuje on dużo, można wyprodukować więcej i sprzedawać drożej.

Jeśli nadal wahasz się, czy unikać silikonu, czy nie, przenieś się hipotetycznie do czasów kiedy silikonów nie było, czyli do lat 80 XX wieku. Wówczas kosmetyki nie były z silikonami, a pielęgnacja włosów była na dobrym poziomie. Nawet dzisiaj istnieje wiele produktów bez silikonów. Zainteresuj się tym tematem, a znajdziesz w internecie wiele zamienników bez silikonów i zaskoczy cię ich niska cena.

Dla ciekawości silikony w produktach można rozpoznać po końcówce -cone, -thicone, -thiconol, -siloxane lub -silane.

Czasami trudno jest znaleźć produkt bez silikonu, w tym wypadku trzeba kierować się zasadą im mniej, tym lepiej. Ale skąd wiemy, czy w kompozycji jest dużo czy mało silikonu? Zgodnie ze światowymi standardami każdy producent w pozycji „Składniki” musi wymieniać poszczególne surowce w kolejności malejącej. Jeśli silikon znajduje się na końcu kompozycji, to jest go niewielka ilość. I przeciwnie, jeśli znajdziesz silikon na początku składu, to produkt zbudowany jest głównie na silikonie i z pewnością będzie obciążać włosy.

Dużym zaskoczeniem było dla mnie stwierdzenie, że światowe marki nie mają najmniejszego problemu ze „wzbogacaniem” swoich produktów o nierozpuszczalne silikony.

Nie zawsze to, co drogie, jest dobre dla zdrowia i urody.